Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Tomasz Dejewski znów w Lechu

włącz .

Obrona to teraz najsłabsza formacja Lecha. Brakuje nie tylko jakości, po prostu brakuje piłkarzy po tym, jak władze klubu rozstały się z Janickim, De Marco, Vujadinoviciem. Lada chwila odejdzie Gumny, także Tomasik dużo czasu już tu nie spędzi. W tej sytuacji Lech sięgnął po swego wychowanka Tomasza Dejewskiego.

Jest o rok starszy od Jana Bednarka. Grali w jednej juniorskiej drużynie na tej samej pozycji, obaj mają świetne warunki fizyczne, ale większą karierę wróżono Bednarkowi. Jak się okazało – słuszne. Janek reprezentuje barwy narodowe, regularnie gra w Premier League. Natomiast Dejewski nie dał rady przebić się do pierwszej drużyny Kolejorza. Ostatnio grał w pierwszoligowej Warcie.

Teraz znów ma być graczem Lecha, choć mało jest prawdopodobne, by zadomowił się w pierwszym zespole. Raczej zostanie solidnym wzmocnieniem drugoligowych rezerw, do których ma też trafić, jak nieoficjalnie się mówi, Grzegorz Wojtkowiak. I pełnić taką funkcję, jaką ostatnio pełnił Dariusz Dudka: służyć doświadczeniem, być mentorem dla wchodzących w dorosłe piłkarskie życie zawodników, uczyć się trenerskiego fachu, związać się w tej roli z Lechem na stałe.

Tomasz Dejewski będzie trenował z pierwszą drużyną Lecha, ale jej nie zbawi. Potrzebni są solidniejsi obrońcy. Przed tymi transferami klub nie ucieknie.