Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Czekamy na prawdziwego Lecha

włącz .

Czy po meczu w Niecieczy możemy więcej niż do tej pory powiedzieć na temat formy piłkarzy Lecha? Nie bardzo. Tylko jedno nie ulega wątpliwości. To ciągle nie jest drużyna mocniejsza od tej, co wiosną zdobyła wicemistrzostwo kraju. Założenia władz klubu były inne. Zespół miał być personalnie silniejszy i bardzo dobrze przygotowany do rozgrywek. Tymczasem czołowy polski klub znalazł się w takiej sytuacji, że nawet brak klęski we wstępnej fazie Pucharu Polski jest powodem do satysfakcji. Przyznajmy jednak otwarcie, że gdyby w pierwszej połowie meczu w Niecieczy przeciwnik zdobył gola, nastroje przy Bułgarskiej mogłyby być jeszcze podlejsze niż po pożegnaniu się z Europą.

Odwilży nie będzie

włącz .

Jeszcze niedawno nowelizacja restrykcyjnej ustawy o ochronie imprez masowych wydawała się realna. Zależało na tym nowym władzom Polskiego Związku Piłki Nożnej, pozytywnie na ten temat wypowiadali się politycy, także policja była zainteresowana uwolnieniem się od obowiązku jałowego ścigania sprawców odpalania rac. Jak wiadomo, zamiast zająć się wykrywaniem prawdziwych przestępstw, kryminalni mnóstwo sił i środków poświęcają na działania psujące im jakże ważną statystykę wykrywalności. Ostatnio zamiast o złagodzeniu przepisów mówi się o dokręceniu śruby, a zwolennikom twardych rozwiązań poważnych argumentów dostarczyła sprawa poznańskiego transparentu.

 

Na zakręcie

włącz .

Analiza

 

Długo możemy wymieniać błędy piłkarzy Lecha i gafy władz klubu, ale kopanie leżącego to żadna satysfakcja. Trzeba spróbować znaleźć przyczyny klęski i zastanowić się, jak wyjść z kryzysu. Przede wszystkim jednak – czy w obecnym układzie jest to w ogóle możliwe.

Ekstraklasa pełna tajemnic

włącz .

Analiza

Lepiej źle zacząć rozgrywki, ale szybko dojść do równowagi niż wystartować jak rakieta, ale dostać niespodziewanej zadyszki, a potem zgubić formę na finiszu. W polskiej lidze żadne rozstrzygnięcie nie będzie sensacją, każdy słabeusz, skazany z góry na degradację, może pokonać faworyta rozgrywek. Lech wreszcie wygrał, ale trzeba przyznać, że nie spotkał się z mocnym rywalem, a jakość gry wicemistrza Polski ciągle budzi poważny niepokój. Nadzieją dla trenera i piłkarzy są dłuższe przerwy między meczami i perspektywa stopniowego powrotu do zdrowia ważnych zawodników.

Duże lanie na małym boisku

włącz .

Wielu osobom perspektywa pucharowego meczu Lecha w Wilnie spędzała sen z powiek. Nie za przyczyną kiepskiej formy piłkarzy Lecha u progu nowego sezonu, bo mieli spokojnie wypunktować nisko notowanego rywala. Niepokój budziła pozasportowa otoczka tego meczu.