Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Wstyd, zażenowanie, złość. I brak nadziei

włącz .

W bogatej w sukcesy historii Lecha mieliśmy kilka momentów przykrych, wspominanych jak zły sen. Takich, jak klubowa wigilia po spadku z ekstraklasy, gdy zarząd stawał na głowie, by załatwić piłkarzom pieniądze na przeżycie świąt, ale musieli przeżyć wielkie rozczarowanie. Teraz jest równie beznadziejnie, bo nikt nie widzi sposobu na zatrzymane sportowej degrengolady.

Piękna gra Lecha? Zapomnijmy

włącz .

Lepiej pokazać piłkę arcynudną, wręcz paskudną, ale zwycięską niż zaprezentować piłkarski spektakl ze stratą punktów – tak grę Lecha w ostatnim meczu tłumaczył trener. Wyszedł z fałszywego założenia, że jedno wyklucza drugie. Otóż nie wyklucza. Renomowany trener potrafi tak przygotować drużynę, by zwyciężała i jednocześnie cieszyła grą.

Lecha znów trzeba odbudować

włącz .

Nie wiemy, w jakiej formie będzie Lech w maju, czyli pod koniec rozgrywek. Choćby nawet i w znakomitej, zda się to psu na budę, gdy straty do czołowych zespołów zrobią się nie do odrobienia. Dziś drużyna jest w stanie dużo gorszym niż przed wyjazdem na jakże potrzebne i doskonale przepracowane zgrupowanie w Turcji.

Lech odbił się od dna. Ale czy wypłynie na powierzchnię?

włącz .

To było przełamanie Lecha, czy nie? Już samo zwycięstwo nad największym ligowym rywalem świadczy o tym, że drużyna, będąca jeszcze tydzień temu w totalnej rozsypce, potrafiła się zmobilizować, stanęła na wysokości zadania. Gdyby to była Legia mocna, wyczyn byłby duży. Jest teraz tak słaba, że prawdziwym wyczynem byłoby z nią przegrać.

Nic nie trwa wiecznie

włącz .

Na początku stulecia Lech chylił się ku upadkowi. W lidze niepodzielnie panowała Wisła Kraków. Jej zamożny właściciel grosza nie szczędził, bo był wielkim fanem i zależało mu na sukcesach. Kupował najlepszych zawodników ligi i stworzył potęgę, choć tylko na miarę Polski. Nic nie jest dane na zawsze. Dziś Lech ma stabilną sytuację finansową. Wisła może nie przetrwać.