Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Teoria chaosu

włącz .

Kiedy wszystkie plany biorą w łeb, a każda decyzja okazuje się błędną, najlepiej zdać się na żywioł. Niektórym ludziom nigdy nic nie wyjdzie i na to nie ma sposobu. Dla własnego i innych dobra powinni albo odpuścić i zająć się czymś innym, albo liczyć na szczęśliwy traf. Wtedy przynajmniej będzie jakieś prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu.

Futbol to prosta gra. Wystarczy trochę luzu

włącz .

W ostatnich latach, nawet gdy Lech nie był w wielkiej formie, nikomu nie przyszłoby do głowy ogłaszać wyjazdowego remisu sukcesem. Teraz jednak brak porażki w Białymstoku skłonni jesteśmy uznać za osiągnięcie. To pokazuje, w jakim miejscu znalazł się klub. Tymczasowy trener postawił drużynę mentalnie na nogi, co wystarczyło do przerwania pasma klęsk. Czy to znaczy, że poprowadzi ją dłużej?

Wielka smuta przy Bułgarskiej

włącz .

Ivan odejdzie czy zostanie w Lechu? Kto go zastąpi? – takie pytania słyszę ostatnio coraz częściej, szczególnie po blamażu w Częstochowie. Zgodnie z przekonaniem odpowiadam, że Ivan zostanie. Przetrwa na posterunku co najmniej do końca roku, a prawdopodobnie dużo dłużej. Wyniki drużyny nie mają tu znaczenia. One właściwie nigdy w tym klubie nie były najważniejsze.

Nawałka jako Mesjasz

włącz .

Przez ostatni tydzień niewiele mówiło się o katastrofalnej sytuacji Lecha, o złym potraktowaniu Ivana Djurdjevicia. Opinia publiczna nie żyje klęskami klubu, ale negocjacjami z niedawnym selekcjonerem, postacią budzącą niemałe zainteresowanie. Jeżeli ujawnienie tego było celowe, jak sugerują moi koledzy dziennikarze, trzeba ten ruch uznać za trafne marketingowo posunięcie – oczywiście pod warunkiem, że rozmowy nie zakończą się fiaskiem.

Z kogo młodzi mają brać przykład?

włącz .

Młodzież potrzebuje dobrych wzorców. Lech chce być polskim liderem w szkoleniu piłkarzy, ale nie dba o to, by adepci mieli z kogo brać przykład. Przecież nie z pierwszej drużyny, rozchwianej emocjonalnie, zmuszającej się do wysiłku co któryś mecz, sromotnie przegrywającej w przekonaniu, że w klubie nikt nikomu za to głowy nie urwie. Wyniki nie są istotne, a wizerunek i tak został zszargany.