Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nie jest dobrze. Lech nie gra jak mistrz

włącz .

Przy Bułgarskiej bez zmian – taka myśl się na suwa po obejrzeniu meczu z Pogonią. Własny stadion to w dalszym ciągu twierdza Kolejorza. Wygrywa tam nawet wtedy, gdy gra marnie, a przeciwnik mocno się postawi i zacznie dominować. Nie zmieniła się też jakość gry, jakby nie było przerwy zimowej, pracy nad poprawą formy, zmian w składzie. Lech nie jest lepszą drużyną niż jesienią. Zapowiada walkę o mistrzostwo, ale nie widzimy argumentów mogących to zapewnić.

Falstart, który niczego nie zmienia

włącz .

Największą złość możemy mieć nie do piłkarzy, nie do trenera, ale do siebie. Za naiwność. Dusza kibica zawsze wygra ze zdrowym rozsądkiem i umiejętnością trzeźwego osądu. Niby dlaczego grający w identycznym składzie jak jesienią, kierowany przez tego samego trenera zespół miałby nagle zamienić się w maszynkę do wygrywania? Nie zamienił się. Wciąż jest tą samą, apatyczną, pozbawioną kreatywności grupą zawodników, a my wciąż takimi samymi, mocno rozczarowanymi kibicami.

Paradoksy Lecha Poznań

włącz .

Dopiero w trakcie rozgrywek przekonamy się, czy Lech z początku 2018 roku jest lepszy od tego z końca 2017. Jeżeli cokolwiek radykalnie się zmieni, to na pewno nie skład osobowy zespołu. O tym, czy drużyna będzie wygrywać na wyjazdach, pozbędzie się ofensywnej bezradności, marazmu, jaki paraliżował ją przez wiele jesiennych tygodni, zadecyduje to wszystko, co zostało wypracowane w Turcji.

Różne sposoby prowadzenia klubu. Co przyniesie sukces?

włącz .

Większość komentatorów nie ma wątpliwości: o mistrzostwo Polski powalczą Lech i Legia. Kilka klubów spróbuje pomieszać im szyki, włączyć się do rywalizacji, wszak w sporcie wszystko jest możliwe, ale szanse na sukces mają znacznie mniejsze. Zmagania będą krótkie. Już w maju przekonamy się, który sposób prowadzenia klubu jest lepszy.

Nadzieja umiera ostatnia

włącz .

Rok temu zimowa praca przełożyła się na doskonały start Lecha w rozgrywkach. Wygrywał i wygrywał, aż przyszła zadyszka i dobre wyniki pozostały wspomnieniem. Finisz był rozczarowujący, na pociechę pozostał start w Lidze Europy, choć długo się tym nie nacieszyliśmy. W ekipie Kolejorza, trenującej w Turcji, panuje optymizm. Za kilka tygodni przekonamy się, czy nie na wyrost – czy zimowe treningi i uzupełnienie składu zmienią jakość drużyny.