Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zamiast sukcesu – wyrzut sumienia

włącz .

Joao Amaral powinien zostać gwiazdą całej ekstraklasy, poprowadzić Lecha do zwycięstw, zachęcić ludzi do przychodzenia na stadion, być wzorem dla wychowanków. Stał się jeszcze jednym przykładem, jak łatwo włodarzom klubu z Bułgarskiej przychodzi zamienianie szans i nadziei w klęski sportowe i wizerunkowe.

Nie dla nas triumfy, nie dla nas upadek

włącz .

Na Nowy Rok czeka się z nadziejami i wiarą, że powiedzie się to, co nie udało się w starym. Wśród tych, którzy liczą na odmianę, są kibice Lecha Poznań. Chcieliby wierzyć, że kończy się czas wielkich rozczarowań. Niestety, byłaby to wiara irracjonalna.

Nie na takiego Lecha ludzie czekali

włącz .

Kibice wiedzą już, że znów dali się nabrać. Uwierzyli, że co prawda klub nie nastawia w tym roku na zdobywanie trofeów, ale młoda drużyna będzie cieszyć oko ofensywną, momentami porywającą, a zawsze ambitną grą. Owszem, na początku sezonu na grę Lecha patrzyło się z przyjemnością. Teraz patrzy się ze wstydem, bo kto lubi oglądać tak wielką nieporadność.

Gospodarka bezplanowa

włącz .

Nie stawiałem na zwycięstwo Lecha. Niewiele za nim przemawiało, a za Piastem niemal wszystko. Mistrz Polski nie oddaje zawodników do reprezentacji, więc w spokoju i pełnym składzie trenował. Ma to wszystko, czego Lech u rywali nie lubi: mądrego trenera, skuteczność, wyrachowanie, dobre zgranie, pomysł. Jednak Lech dał radę. Wykorzystał swe atuty, a błędy mu nie zaszkodziły.

Na sukcesy poczekamy

włącz .

Lech odniesie niejedno jeszcze takie zwycięstwo jak w Zabrzu. Niejedna przyjdzie też porażka, zwłaszcza w spotkaniach z drużynami prowadzonymi przez dobrych trenerów. Punktów powinno wystarczyć na miejsce w górnej połowie tabeli. O awans do europejskich pucharów będzie trudno, ale aktualnie nie to jest celem, lecz szkolenie i ogrywanie młodzieży.