Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Nie na takiego Lecha ludzie czekali

włącz .

Kibice wiedzą już, że znów dali się nabrać. Uwierzyli, że co prawda klub nie nastawia w tym roku na zdobywanie trofeów, ale młoda drużyna będzie cieszyć oko ofensywną, momentami porywającą, a zawsze ambitną grą. Owszem, na początku sezonu na grę Lecha patrzyło się z przyjemnością. Teraz patrzy się ze wstydem, bo kto lubi oglądać tak wielką nieporadność.

Na sukcesy poczekamy

włącz .

Lech odniesie niejedno jeszcze takie zwycięstwo jak w Zabrzu. Niejedna przyjdzie też porażka, zwłaszcza w spotkaniach z drużynami prowadzonymi przez dobrych trenerów. Punktów powinno wystarczyć na miejsce w górnej połowie tabeli. O awans do europejskich pucharów będzie trudno, ale aktualnie nie to jest celem, lecz szkolenie i ogrywanie młodzieży.

Trener Lecha może liczyć tylko na siebie. I na kibiców

włącz .

Dariusz Żuraw dopiero zaczyna trenerską przygodę. Objęcie drużyny z ekstraklasy, i to nie pierwszej lepszej, to dla niego niespodziewana szansa. Nie będzie mu łatwo ją wykorzystać. Nie ma doświadczenia, a staje przed wyzwaniem, wobec którego pękali wszyscy jego poprzednicy, bo Lech jest klubem zarządzanym tylko finansowo. Dział sportu to nieustająca akcja ratunkowa.

Szkolić dobrze, promować z umiarem

włącz .

Remis na własnym stadionie zawsze w Poznaniu traktowano jako stratę, z kimkolwiek by Lech nie grał. Teraz słychać głosy, że po dwóch porażkach jeden punkt to niezłe osiągnięcie, zwłaszcza w młodzieżowym składzie i w meczu przeciwko solidnej, dobrze grającej na wyjazdach Jagiellonii. Lecha nie traktuje się już jako jednego z faworytów rozgrywek.

Na ile kibicom wystarczy cierpliwości?

włącz .

Pełne trybuny poznańskiego stadionu kilka lat temu nikogo nie fascynowały, bo to była norma. Władze klubu zrobiły niestety wiele, by kibiców zniechęcić. Ostatnio zainteresowanie Kolejorzem zaczęło się odradzać, ale chyba nie będzie to stały trend. Lech u siebie nie wygrywa, daje się zaszachować trenerom wiedzącym, jak go zneutralizować.