Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Program „Lechici” ma zwiększyć frekwencję

włącz .

Co trzeci kibic na meczu Lecha jest tu po raz pierwszy. Zdecydowana większość widzów to tacy, co są tu tylko raz, czasem dwa razy w sezonie. Klub chce to zmienić. Uruchamia program mający zwiększyć frekwencję na meczach, zachęcać ludzi do regularnego pojawiania się na stadionie. Nazywa się „Lechici”, klub określa go jako „najważniejszy projekt frekwencyjny w historii Lecha Poznań".

Kibice pamiętają! I upamiętniają

włącz .

99 lat temu rozpoczęło się Powstanie Wielkopolskie. Mieszkańcy regionu pamiętają o tym o tym zbrojnym zrywie, za sprawą którego zachował on polskość w czasach, gdy kształtowały się granice odrodzonej Rzeczpospolitej. Odbyły się oficjalne uroczystości, pikniki, inscenizacje. Jak zwykle najbardziej spektakularną akcję zorganizowali Lecha Poznań.

Czekając na „przyjaciół” z Wrocławia

włącz .

Gdyby wśród kibiców Lecha przeprowadzić plebiscyt na najbardziej nielubiany klub, Śląsk Wrocław znalazłby się w czołówce. Tak jest teraz, tak było zawsze, a uczucia te są odwzajemniane. O ile jednak niektórym swym odwiecznym wrogom fani Kolejorza potrafią niekiedy okazać szacunek, to Śląska nigdy to nie dotyczyło. W niedzielę 800-osobowa grupa „przyjaciół” Lecha zasiądzie na INEA Stadionie w sektorze gości. Fanów Wisły tym razem wśród nich nie będzie.

Kibice uczcili rocznicę Powstania Wielkopolskiego

włącz .

Prawie tysiąc rac, odpalonych, przez kibiców Kolejorza, rozświetliło we wtorek centrum Poznania. Dokładnie o godzinie 16.40 iluminacja świetlna, zorganizowana przez Stowarzyszenie Kibiców Lecha Poznań pojawiła się na trasie od pomnika Powstania Wielkopolskiego znajdującego się przy ulicy Królowej Jadwigi przez ulicę Półwiejską do Starego Rynku.

Prezydent Poznania naraża swe miasto na straty

włącz .

Jacek Jaśkowiak odmówił współfinansowania przewozów autobusami MPK kibiców drużyn przyjeżdżających do Poznania na mecze. Teraz zamiast sprawnie i bezpiecznie przejechać ze stacji Palędzie pod sam dworzec, muszą maszerować z dworca głównego. Konieczne jest zamykanie ulic, konwojowanie liczącej setek osób przez policję. Koszty spadną na policję i poznaniaków (w tym pasażerów MPK i rowerzystów) zmuszonych do stania w korkach.