Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Maki łapie formę i szuka minut

włącz .

Trener Lecha w każdym meczu wykorzystuje limit zmian. Bardzo rzadko daje szanse innym graczom niż młodzieżowcom. Zdarza się, że jest ich w drużynie jednocześnie pięciu-sześciu. Zawodnicy starsi mają coraz mniejsze szanse na występy. Ostatnio Maciej Makuszewski, w trosce o rytm meczowy, poprosił o grę w ekipie rezerw. Był ojcem zwycięstwa.

– Trenerzy przystali na moją propozycję. Grałem przez 90 minut. To było dobre przetarcie, wybiegane, wywalczone. Niby to dwa poziomy niżej niż ekstraklasa, ale nasza nazwa robi swoje, każdy z nami walczy ze zdwojoną energią. Trochę potu trzeba było na boisku zostawić. Cieszę się, bo czuję, że forma idzie w górę – mówi skrzydłowy Lecha. Obie bramki dla Lecha II padły po jego zagraniach.

Na skrzydłach rywalizacja jest duża, więc „Maki” nie może mieć pewności, że w Gdyni znajdzie się w składzie. Dariusz Żuraw ma też Kamila Jóźwiaka, na którego stawia regularnie, do zdrowia wrócił Tymoteusz Klupś, postępy w grze na boku boiska robi jego imiennik Puchacz. Nikt nie odbierze miejsca na „dziesiątce” Darko Jevticiowi, więc Amaral może liczyć albo na grę w ataku, co jednak rzadko się zdarza, albo właśnie na skrzydle. Makuszewski to reprezentant Polski, zawodnik klasowy, a jednak w Lechu miejsce na boisku musi sobie wywalczyć. Latem mówiło się, że zmieni klub, ale jak zapewnia, poważnych rozmów w tej sprawie z nikim nie prowadził.

W takiej sytuacji awans do II ligi był dla rezerw Lecha bezcenny, bo nie tylko „Maki” może tam łapać formę. W ostatnim meczu przeciwko Skrze Częstochowa w składzie znalazło się wielu zawodników trenujących z pierwszą drużyną, w tym Lubomir Šatka, którzy nie miał jeszcze okazji zagrać w ekstraklasie. Pierwszy w sezonie mecz o punkty zaliczył też Tomasz Cywka. Szanse pokazania się miał Timur Żamaletdinow. Zagrała trenująca przy Bułgarskiej młodzież – Filip Marchwiński, Mariusz Skrzypczak, Wiktor Pleśnierowicz.

Trudno się dziwić, że ligowi rywale Lecha II ustalają takie terminy spotkań, by pokrywały się one z meczami pierwszej drużyny. Kolejorz ma jednak tak szeroką kadrę i tak wielu graczy czeka na możliwość grania, że zawsze będzie okazja wzmocnić drugą drużynę. Co ciekawe, oba gole w spotkaniu przeciwko Skrze zdobyli zawodnicy nie trenujący z pierwszą ekipą: Karol Smajdor i Paweł Tupaj.