Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Coraz mniej obrońców w Lechu

włącz .

Miesiąc przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych Lech stracił jeszcze jednego defensora – Piotra Tomasika. Niebawem z klubu może odejść kolejny – Robert Gumny. Z zapowiadanych transferów do klubu nie wychodzi na razie nic. Trener Dariusz Żuraw mówił, że czeka na dwóch środkowych i jednego bocznego obrońcę.

Linia defensywna Kolejorza przestała istnieć. Po sezonie, zgodnie z zapowiedziami, odeszli Janicki, Vujadinović, De Marco, Goutas i Wasielewski. Do wyjazdu do topowej europejskiej ligi sposobi się Gumny, który jednak ma wielkiego pecha. Nie może wypromować się na włoskich Mistrzostwach Europy do lat 21. Ekipa Michniewicza robi furorę, ale jej prawy defensor ma długotrwałe problemy żołądkowe i jeszcze się na boisku nie pokazał. Mało jest jednak prawdopodobne, by został w Poznaniu.

Od sprzedania „Gumy” zależy, jaką kasą Lech będzie dysponował na pozyskiwanie nowych piłkarzy. Niezależnie od wszystkiego nie może zostać z niczym, a właściwie z niedobitkami: Kostewyczem, który nie ma zmiennika na swojej pozycji lewego defensora i Rogne, który rehabilituje się po kolejnej kontuzji, okazem zdrowia nigdy nie będzie. Jest też sprowadzony z Warty Dejewski, który chyba Lecha nie zbawi. Mówiło się, że Lech sięgnie po klasowych obrońców, ma w planie transfery gotówkowe, ale gdy przyszło do konkretów okazało się, że nie może dojść do porozumienia z kontrahentami. Kadra wciąż jest zdekompletowana.

W piątek drużynę opuścił Piotr Tomasik, celem podpisania umowy z nowym klubem. Nie wiadomo jeszcze oficjalnie z którym. Piłkarz był rozczarowany rolą wiecznego rezerwowego. Kostewycz jest piłkarzem lepszym od niego. Teraz jednak będzie potrzebował zmiennika. Po prawej stronie może grać Cywka, nominalny środkowy pomocnik. To wyjście awaryjne, czyli prowizorka, która jednak, przy tym tempie pozyskiwania przez klub zawodników, może się okazać rozwiązaniem docelowym.

Lech trenuje, póki co, bez obrońców. Mówi się, że budowę drużyny zaczyna się od tyłu, czyli od defensywy. Kierownictwo pionu sportowego klubu nie stwarza sztabowi szkoleniowego dobrych warunków do pracy. Trudno przygotować zespół do rozgrywek, gdy brakuje całej formacji.