Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Szymon Pawłowski rozstał się z Lechem

włącz .

Przez kilka sezonów właśnie on decydował o sile ofensywnej Lecha. Szymon Pawłowski był skrzydłowym napędzającym atak, strzelającym ważne gole. Do bramki rywali trafił 27 razy, zanotował też 30 asyst, a wszystko to w 153 spotkaniach w koszulce Kolejorza. Właśnie rozwiązał swój kontrakt z klubem.

Kontrakt ten był jednym z najdłuższych i najwyższych. Wydawało się, że wypełni go w Poznaniu do końca, piłkarz ten mówił wielokrotnie, że lubi życie ustabilizowane, osiadłe, stroni od przeprowadzek. Zanim przyszedł do Lecha, spędził aż sześć lat w Zagłębiu Lubin, gdzie czuł się dobrze, miał status lokalnej gwiazdy. Trudno było go namówić na zmianę klubu. Poprzedni trener Kolejorza, Nenad Bjelica przestał na niego stawiać twierdząc, że woli skrzydłowych grających inaczej.

Nie mieszcząc się w składzie Lecha, przeszedł, w ramach wypożyczenia, do Termaliki, gdzie rozegrał 28 meczów i strzelił 3 bramki. Po powrocie do Poznania w dalszym ciągu nie miał co liczyć na obecność w pierwszej drużynie. Niebawem zagra w barwach Zagłębia Sosnowiec. Przy jego doświadczeniu i umiejętnościach nie miał problemu ze znalezieniem pracodawcy, choć nie było mowy, by ktokolwiek płacił mu tyle, ile zarabiał w Poznaniu.