Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Jacek Poradzewski z firmy Pitbull West Coast: Spełniamy życzenia sportowców

włącz .

Sportowcy coraz chętniej sięgają po odzież produkowaną na własne zamówienie. To musi być duże wyzwanie dla wytwórców. Chętnie współpracujecie z odbiorcami?

– Oczywiście, chętnie spełniajmy oczekiwania sportowców, ale pod warunkiem, że mieszczą się one w ramach dobrego gustu i nie naruszają wizerunku naszej firmy. Taka współpraca, w odniesieniu do całych drużyn, czy poszczególnych osób, to dziś zjawisko powszechne. Standardowych rzeczy właściwie już nie używają, chyba że są sponsorowani przez wielkie koncerny o globalnym zasięgu, przygotowujące swoje kolekcje. W naszym interesie leży zaspokojenie wymagań sportowców. Uwzględniamy ich pomysły na budowę własnego wizerunku, o ile nie kłóci się to z wizerunkiem naszym.

Na czym sportowcom najbardziej zależy? Domyślam się, że na wygodzie.

– Tak, właśnie dlatego trafiają do naszej firmy. Produkujemy artykuły wysokiej jakości, spełniające oczekiwania sportowców. Poza tym chcą się wyróżnić, mieć coś specyficznego, właściwego tylko dla nich, a nie kserokopię tego, czego jest mnóstwo wokół.

Kiedyś dużym uznaniem cieszyły się tkaniny naturalne, ale to chyba przeszłość. Technologia zrobiła wielki postęp także w tej dziedzinie.

– Rzeczywiście, niegdyś bawełna, czy inne naturalne produkty uchodziły za towar najwyższej jakości, górujący nad syntetykami. Na rynku pojawiły się jednak tekstylia o właściwościach, których nie uzyska się wyłącznie z naturalnego surowca. Są rozciągliwe, dobrze dopasowują się do ciała, odprowadzają pot, w odpowiedni sposób chłodzą organizm podczas wysiłku. Odzież kompresyjna ma za zadanie uciskanie mięśni, co zwiększa ich możliwości.

Domyślam się, że ostatnio także w Polsce produkuje się takie materiały.

– Myślę, że tak, ale nasza firma od lat współpracuje ze sprawdzonymi wytwórniami zagranicznymi.

Materiał taki z pewnością nie jest tańszy niż zwykła, naturalna tkanina.

– Za każdą funkcję, jaką materiał pełni, trzeba dodatkowo zapłacić, ale warto ponieść takie koszty, by zapewnić klientowi pełną satysfakcję.

Firma Pitbull West Coast specjalizuje się w odzieży stosowanej w sportach walki, ale nie tylko.

– Nasza marka rzeczywiście najbardziej jest rozpoznawalna dzięki sportom walki, ale nie ograniczamy się tylko do nich, a spektrum mamy szerokie. Zresztą sporty walki to pojęcie ogólne, bo inną odzież stosuje się w MMA, boksie, kickboxingu, zapasach, brazylijskim jiu-jitsu, judo, zapasach. Chcemy być obecni w różnych dyscyplinach i nam się to udaje. Rozszerzamy ofertę, dostosowujemy ją do potrzeb odbiorców, nie stronimy od żadnej dyscypliny współczesnego sportu, czy szerzej rozumianej aktywności fizycznej.

Rozumiem, że działacie nie tylko na rzecz profesjonalnych sportowców, ale i amatorów chcących rekreacyjnie pobiegać, pojeździć na rowerze.

– Tak. Ostatnio zgłaszają się do nas osoby startujące w biegach przełajowych, z przeszkodami, zwykłych maratonach, kajakarze, triathloniści, rugbyści. Przymierzamy się do wkroczenia na pole o wyjątkowej skali trudności: do alpinizmu. Wiadomo, jak surowe zasady dotyczące jakości, wytrzymałości, wagi trzeba tu spełniać. Zainteresowaliśmy się czymś, co u nas dopiero raczkuje: street workoutem. To aktywność wykorzystująca specyfikę miejskiej zabudowy, uprawiana też w specjalnych parkach do ćwiczeń. Nie tylko produkujemy odzież, staramy się także street workout promować.

Zadanie jest niełatwe: zaprojektować i wyprodukować odzież funkcjonalną, ale i estetyczną, cieszącą oko.

– Jest to zadanie naszych grafików. Każdych z nich musi mieć zmysł do tworzenia ładnej odzieży. Dzięki wieloletniej działalności dopracowaliśmy się stylu, dzięki któremu jesteśmy rozpoznawalni. Istniejemy przecież od 1989 roku, więc niebawem minie 30 lat naszej obecności na rynku. Oczywiście musimy być otwarci na nowe trendy, wykorzystujemy powiewy nowoczesności, ale nie rezygnujemy z tego, co nas wyróżnia.

Projektowanie tak specyficznego rodzaju odzieży wymaga doświadczenia, ale i poczucia smaku. Dziedzina jest przecież wyjątkowa, a odbiorcy mają specjalne oczekiwania.

– Nie zajmują się tym osoby przypadkowe i nie przez przypadek one do nas trafiają. Zależy nam na współpracy z ludźmi sprawdzonymi. Firma się rozrasta, więc potrzebujemy coraz więcej profesjonalistów. Na szczęście współczesna technika pomaga we współpracy na odległość. Nie korzystamy z fachowości wyłącznie osób z Poznania i okolic. Nasi graficy mieszkają w Krakowie, Nowym Sączu i innych miejscowościach, oczywiście nie brakuje ich na miejscu. Mimo dużego doświadczenia i niemałych umiejętności zawsze na początek muszą się nauczyć naszej specyfiki, bo ich wizja nie musi pokrywać się z naszymi założeniami. Każdy projekt jest długo dopieszczany, a jeżeli znajdzie ostateczną akceptację, idzie do realizacji. Jesteśmy otwarci na współpracę z ludźmi z ciekawymi pomysłami, z talentem. Mogą się ze mną kontaktować mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. .

Wasze produkty można znaleźć w całej Polsce?

– Oczywiście, sklepów mamy wiele, ale duża rzesza klientów kupuje nasze wyroby przez internet. Właśnie w sieci najłatwiej nas znaleźć.

Rozmawiał Józef Djaczenko